Żegnaj azylowa Aksamitko :(((

0 Flares 0 Flares ×

Aksamitka została oddana (październik 2013) przez  opiekunkę, która przestała kontrolować rozmnażanie  królików. Trafiła do Azylu razem ze swoimi dziećmi. Niestety dopadła ją  ecuniculi, której nawrót nastąpił w sierpniu 2014. Borykała się również z infekcją dróg oddechowych. Dzięki troskliwej i mądrej opiece wróciła do zdrowia i mimo skrętu szyi funkcjonowała bardzo dobrze.
We wrześniu 2016 złapała poważną infekcję ropną oka, która mimo leczenia okazała się tragiczna w skutkach.
  Aksamitka odeszła 19 września.

Mimo swojej niepełnosprawności miała w Azylu szczęśliwe życie. Była kochana przez wolontariuszy, miała swoje „zakręcone” przyjaciółki: Mgiełkę i Petitkę.

Aksamitko, za szybko odkicałaś, jeszcze miałaś cieszyć się azylowym życiem :(

Kicaj zdrowo i radośnie po zielonych łąkach za TM [*]

The following two tabs change content below.
Choć jestem mieszkanką Łodzi to mój blog poświęcony jest Azylowi dla królików w Toruniu -pierwszej placówce schroniskowo – leczniczo – adopcyjnej, która funkcjonuje dzięki wolontariuszom i darczyńcom. http://www.azyl.torun.pl/ Prywatnie jestem opiekunką zwierzaków, które kiedyś były w potrzebie -dwóch suk, dwóch królików i jednej kotki. Dlaczego piszę o królikach? Niestety jest wiele króliczych tragedii, a jeszcze wciąż mało się o nich mówi i wie.

Ostatnie wpisy autor (zobacz wszystkie)