Denali, byłaś za krótko :(((

0 Flares 0 Flares ×

Denali trafiła do Azylu 30lipca,a odeszła za TM 4sierpnia

Miała 5 lat. Jej opiekunka wyjechała za granicę i zostawiła Denali pod opieką ojca, który postanowił oddać ją pod opiekę Azylu.

Jeszcze zanim Denali trafiła do Azylu, wiadomo było, że ma poważne problemy z układem pokarmowym, a poza tym duży, twardy brzuch i ogromne wole wypełnione tłuszczakami.

**


http://www.azyl.vot.pl/2016/08/sroda-3-08-2016-r/

„Denali jest królikiem bardzo otyłym. W badaniu palpacyjnym trudno było stwierdzić czy przy macicy nie znajdują się guzy, dlatego zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie u Denali laparotomii. Okazało się, że przy macicy nie ma guzów, natomiast wszystko jest po prostu obrośnięte ogromną ilością tłuszczu. Z uwagi na urazowość zabiegu w poniedziałek nie zabraliśmy się za zrobienie porządku z tłuszczakami w wole Denali, ale doktor przeprowadził u niej korektę zębów – była bardzo potrzebna. 

Problemy zdrowotne Denali (o stłuszczonej wątrobie nie muszę wspominać…) są efektem fatalnej diety. Ziarna i kolorowe chrupki = otyłość, problemy z zębami i jednocześnie bardzo poważne problemy z układem pokarmowym, niewydolność wątroby.

Denali powoli dochodzi do siebie. Wciąż ma bardzo duże problemy z bobkami. Od soboty dostaje ornipural. Przed nami długa droga do normalności.”

**

Niestety jej organizm nie dał rady :(((
Bezpośrednią przyczyną śmierci była niewydolność wątroby. Denali odeszła pod czułą opieką Oli – ważna i kochana.

 „Tym razem nie udało się naprawić tego, co inni popsuli brakiem wiedzy, brakiem opieki weterynaryjnej, brakiem zainteresowania.”

Ech,  Denali miałaś być z nami dużo dłużej!

Kicaj maleńka zdrowo i radośnie za TM [*]

 

 

 

 

 

The following two tabs change content below.
Choć jestem mieszkanką Łodzi to mój blog poświęcony jest Azylowi dla królików w Toruniu -pierwszej placówce schroniskowo – leczniczo – adopcyjnej, która funkcjonuje dzięki wolontariuszom i darczyńcom. http://www.azyl.torun.pl/ Prywatnie jestem opiekunką zwierzaków, które kiedyś były w potrzebie -dwóch suk, dwóch królików i jednej kotki. Dlaczego piszę o królikach? Niestety jest wiele króliczych tragedii, a jeszcze wciąż mało się o nich mówi i wie.

Ostatnie wpisy autor (zobacz wszystkie)