Żegnaj Feliksie :(((

0 Flares 0 Flares ×

„Pożegnaliśmy się z naszym kochanym Feliksem…To był ten moment. To były dwa miesiące nadziei, która dzisiaj zgasła.

Feliks – nigdy o Tobie nie zapomnimy.”

„W ostatnich dniach paraliż u Feliksa postępował, Feliks był coraz słabszy, przestał pobierać pokarm. Od wczoraj było tragicznie. Nie miał już siły.

Sekcja wykazała m.in. niewydolność nerek – na nerkach widoczne były wybroczyny charakterystyczne dla encephalitozoonozy, niewydolność wątroby, a nawet zwyrodnienie śledziony. Przy całkowitej niepełnosprawności Feliksa to była sytuacja bez szans.”


https://www.facebook.com/AzylDlaKrolikow

 

Feliks przyjechał 30 kwietnia z Olsztyna.Do Azylu trafił już jako ciężko chory królik.

„Jego stan jest bardzo ciężki. Feliks podobno zatruł się środkiem na kleszcze, ale mamy co do tego bardzo duże wątpliwości. Jedno jest pewne. Ma niedowład przednich łap, podwyższone wyniki nerkowe i wątrobowe, gorączkę – mimo podania leków temp. jego ciała wzrosła z 40 st. do 40,5 st., co stanowi realne zagrożenie dla jego życia.”


http://www.azyl.vot.pl/2016/04/sobota-30-04-2016-r/

Mimo początkowej poprawy, stan Feliksa pogorszył się. Skręt szyi się pogłębił.

Dzięki darczyńcom mógł korzystać z drybedu. Miał również wirtualnego opiekuna.

Był otoczony troskliwą, mądrą opieką Oli.

 

 Kicaj pięknouchy Feliksie radośnie za TM.

The following two tabs change content below.
Choć jestem mieszkanką Łodzi to mój blog poświęcony jest Azylowi dla królików w Toruniu -pierwszej placówce schroniskowo – leczniczo – adopcyjnej, która funkcjonuje dzięki wolontariuszom i darczyńcom. http://www.azyl.torun.pl/ Prywatnie jestem opiekunką zwierzaków, które kiedyś były w potrzebie -dwóch suk, dwóch królików i jednej kotki. Dlaczego piszę o królikach? Niestety jest wiele króliczych tragedii, a jeszcze wciąż mało się o nich mówi i wie.

Ostatnie wpisy autor (zobacz wszystkie)